O początkach macierzyństwa, czyli lista, która może przynieść łzy radości i ulgę, dla wszystkich początkujących matek! “Że ja nie trafiłam na nią 17 lat temu i nikt mi tego nie powiedział, więc mówię”. Niech duch Wielkiej Matki będzie z Wami.

Dlaczego piszę o początkach macierzyństwa?

W związku z nadchodzącym szczególnym jednak dniem, jakim jest Dzień Matki, przynajmniej dla niektórych kobiet. I dla mnie, z dwóch powodów. Po pierwsze, ponieważ sama jestem matką, celebruję ten dzień z dumą, a po drugie od dłuższego czasu myślę o tych wszystkich młodych matkach, które do mnie przychodzą, ze swoimi rozterkami, problemami, wątpliwościami.
Stresy i ilość problemów, jakie przeżywają w zaciszu pieluch, wózków i czasu spędzonego, tylko ze sobą i z dzieckiem, bądź dwójką, lub trójką jest niewyobrażalna. W konsekwencji dość często myślę:

  • Jak im pomóc przetrwać ten trudny, choć piękny czas?
  • Jak “odparczyć” choć trochę?
  • Co zrobić, aby skupiły się na lekkości i radości bycia matką?

Indywidualne sesje mają oczywiście największe i natychmiastowe działanie, ale poza nimi można jeszcze coś zrobić.

Skąd czerpać wiedzę o początkach macierzyństwa?

Najlepiej korzystać z doświadczeń innych kobiet, które ze szczerością i autentycznością piszą o własnych przeżyciach i czasie spędzonym na tak zwanym macierzyńskim. Trafiłam na te autorki niestety po moim baby boomie i czytając, wciąż pojawiała się myśl: “Dlaczego nie trafiłam na nie wcześniej? Dlaczego nikt mi nie powiedział, że takie książki o początkach macierzyństwa istnieją?”.

O ile łatwiej byłoby mi żyć, ile błędów mniej, ile zmartwień i cierpienia spowodowanego moją sytuacją mogłabym uniknąć. Mam nadzieję, że Ty skorzystasz z dobrodziejstwa tej wiedzy i doświadczeń. Naprawdę warto!

Wiem, że nie w głowie Ci teraz czytanie, pomyślisz: “Ta… jeszcze jeden obowiązek, kto ma na to czas? Zwariowała”.

Jak zacząć czytać, kiedy na prysznic czasu brak?

Wybierz jedną z książek i zacznij. Jak jesteś w parku z dzieckiem, a wózka akurat nie musisz używać, bo śpi. Albo mam propozycję: zarządź godzinę na czytanie. Niech tata zajmie się dzieckiem w tym czasie. To będzie Twoja święta godzina, albo dwie. Pół godziny na kąpiel, leżenie, serial, cokolwiek, a pół na czytanie! Broń tej godziny albo dwój jak lwica: “zalecenie lekarskie”.

“Praca na całe życie. O początkach macierzyństwa” 

Rachel Cusk

Praca na całe życie. O początkach macierzyństwa Rachel Cusk

“Na okładce tej książki czytamy o tym, że natychmiast po publikacji podzieliła krytyków i czytelników, a jeden z czołowych amerykańskich publicystów postulował odebranie autorce dzieci. Cusk udowadnia jednak, że trzeba być wyrodną matką, żeby zaprotestować przeciwko lukrowanemu wizerunkowi macierzyństwa. Ta szczera niemal bezlitosna książka odkrywa psychiczne rany świeżo upieczonej matki i rzuca wyzwanie milcząco przyjmowanych schematów. To niezwykła sonda zapuszczona w świat kobiet, kontrowersyjna w bezpośredniości i nowatorska w bezbrzeżnej uczciwości względem macierzyńskich odczuć” Polecam z serca!

“Macierzyństwo non-fiction, relacja z przewrotu domowego” 

“Macierzyństwo non-fiction, relacja z przewrotu domowego”  Joanna Woźniczko-Czeczott
Joanna Woźniczko- Czeczott

Macierzyństwo non-fiction, relacja z przewrotu domowego Joanna Woźniczko- Czeczott

Jest lekturą, która łączy mądrość i zabawne historie w jedno. Może wnieść trochę światła i lekkość w ciężar dnia codziennego. Autorka używa przewrotnych, ale bardzo trafnych metafor, buntuje się przeciw utartym mitom oraz starym funkcjonującym schematom.

Lektura jest bogata w szybkie i trafne “diagnozy” dotyczące zmieniającej się w mgnienia oku, roli kobiety na przykład.

“Matka w połogu z kobiety, która dba o siebie i o którą dbają, przemienia się w jedną wielką zaspokajaczkę potrzeb. Nie jest to bynajmniej rola narzucona z zewnątrz. Dla mnie była to wewnętrzna przemiana, którą przechodzi się w trybie ekspresowym w czasie porodu”. Szczerze polecam.

“Jak pokochać centra handlowe” 

Natalia Fiedorczuk

Jak pokochać centra handlowe Natalia Fiedorczuk

Opowieść o kobiecym doświadczeniu, jakiej w Polsce jeszcze nie było – bezkompromisowa mądra, do bólu prawdziwa”.

Mieszkanka przedmieść Warszawy Przedstawicielka pokolenia umów śmieciowych. Bywalczyni supermarketów. Młoda żona i wkrótce matka. Nikt nie przygotował jej na to, co ją czeka – tej gigantycznej zmiany trzeba doświadczyć na własnej skórze.

Kiedy zostajesz matką, tracisz coś bardzo ważnego. Nieograniczoną wolność, przedciążowe ciało, ale również czas, który staje się towarem luksusowym. Przygniata Cię nagle lawina odpowiedzialności. Można uciekać w perfekcjonizm i wyśrubowane standardy matki z okładek pism parentingowych. Można też w obliczu tej zmiany, coraz głębiej zapadać się w sobie”.

Do bólu prawdziwa, ale i do bólu smutna, bo macierzyństwo to nie tylko radość i różowe zdjęcia. Polecam.

“Nocne czuwanie” 

O początkach macierzyństwa
Sarah Moss

Nocne czuwanie Sarah Moss

Tutaj znajdziesz połączenie nie tylko doświadczenia macierzyństwa, ale również, albo przede wszystkim próbę pogodzenia obowiązków matczynych z obowiązkami zawodowymi. Autorka pokazuje nam to rozdarcie między matką a pracownicą. Między potrzebą bycia z dziećmi a realizacją swoich planów i ambicji zawodowych.
W to wszystko wkręcony jest wątek śledztwa, które prowadzi młoda matka. Jest pewna tajemnica, którą stara się rozwiązać.

Dość istotnym i ciekawym z mojego punktu widzenia jest wątek zmiany relacji i oczekiwań wobec partnera, ojca dzieci. Kate Moss ze szczerością opisuje zmiany, jakie zachodzą w partnerstwie w czasie urlopu macierzyńskiego.

Udało się tutaj połączyć wątek, kryminalny z wewnętrznymi potrzebami i rozterkami młodej matki, do tego dochodzą wątpliwości na temat związku i wspólnego życia rodziców. Pełen wachlarz, przedstawiony w dobry, wciągający sposób. Polecam.

“Czarne mleko”

O początkach macierzyństwa
Elif Safak

Czarne mleko Elif Safak

Wielka światowa literatura, głęboko zapadająca w pamięć. Elif Safak jest turecką pisarką, która uznawana jest za jedną z najwybitniejszych pisarek naszych czasów. Czy otrzyma Nobla, tak jak Olga Tokarczuk? No trzymam kciuki.

W związku z tym, że Elif Safak jest feministką, to główne rozważania książki dotyczą właśnie rozdarcia pomiędzy byciem matką a potrzebą (przymusem wewnętrznym) bycia pisarką i realizowania swoich ambicji zawodowych.

“Opisuje swoją drogę: od zbuntowanej feministki, która postanawia żyć w celibacie, do kobiety zakochanej, żony i matki. Dokumentuje pieczołowicie swe wewnętrzne spory i rozdzierające duszę wątpliwości.”

Elif Safak piszę tak, że chcesz wiedzieć więcej. Wplata na strony książki, historie innych kobiet, feministek, piosenkarek, tekstów piosenek, robi to z lekkością pióra, bez ciężaru. Po tej lekturze nie tylko czujesz się lepiej, ale chcesz wiedzieć więcej i zdecydowanie czujesz się bardziej zrozumiana. Ale może i bardziej rozumiesz siebie. Osobiście miałam poczucie, że należę do jakiegoś kręgu kobiet, które w magiczny sposób, ale jednak dają wsparcie i są gdzieś obok w każdej z nas. Szczerze i mocno polecam.

Pełniejszą bardzo dobrze opisującą klimat i tematy tej doskonałej lektury znajdziesz tutaj.

Jakie są Wasze największe obawy przed macierzyństwem? Co stwarza największy problem? Może macie inne książki do polecenia albo rady do podzielenia? Na pewno się przydadzą 🙂

Głodna wiedzy? Więcej o macierzyństwie możesz przeczytać, klikając tutaj.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *