Drogowskaz z skutecznością psychoterapii z jej rezultatami

Skuteczność psychoterapii, czy to nie bullshit ?

 

 

Na początku „krótka” dygresja:

 

Europa i świat, a przynajmniej ich zdecydowana większość od dawna żyje w przekonaniu, że istnieje dostatecznie dużo badań naukowych (jakościowych i ilościowych) dotyczących skuteczności psychoterapii i nie ma już potrzeby, by dalej udowadniać́, że przynosi ona wymierne korzyści. Obecnie badacze poszukują̨ odpowiedzi na pytanie jakie czynniki wywołują̨ działanie w psychoterapii. To jest w centrum zainteresowań badaczy.

 

Tymczasem u nas w kraju:

 

– Empiria! Chochsztaplerzy! Szarlatani! Naciągacze! – grzmi głos w czarnej koszuli – badania naukowe potrzebne! Zastanawiam się czy to ignorancja, czy brak badań nad badaniami badacza?

 

 

Rozpocznę od laureata nagrody Nobla Erica E Kandela, który udowodnił światu, że zachodzą zmiany w czynności i strukturze mózgu pod wpływem czynników psychologicznych. Dodam nieśmiało, że manifest Kandela był opublikowany w 1998 roku, nagrodę Nobla (nie Oskara wszakże) otrzymał w 2000, a zatem 15 lat temu.

 

Przywołuję dziesięciolecia publikacji i badań światowych naukowców takich jak : J. Norcross, M. Lambert, M. Seligman i wielu wielu innych, rezolucję Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (http://www.psychoterapia-polska.org/rezolucja-apa-o-skutecznosci-psychoterapii), jak również naszych rodzimych naukowców, chociażby Czesława Czabały, Siwiaka, Bryły Zielińskiej, w badaniach i osiągnięciach których możesz zagłębić się tutaj: http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=734

 

Każde z tych badań potwierdza skuteczność psychoterapii.

 

A zatem spór czy psychoterapia jest skuteczna, czy pomaga, czy leczy, jest dawno już zamknięty, zakończony, inaczej mówiąc rozstrzygnięty. Około 75–80% pacjentów, którzy podejmują psychoterapię, doświadcza poprawy. Ustalenia te da się zgeneralizować na szerokie spektrum zaburzeń i różnorodne formy terapii, w tym terapię indywidualną, par, rodzinną i grupową[1]

 

Jako, że jestem psychoterapeutą i zaczynam od siebie to jedynie mogę ubolewać, że tak mało „my psychoterapeuci” wiemy na temat badań i naukowych dowodów, które w natłoku informacji, miliona codziennych doniesień tracą swą ważność, swą moc. I zachęcają do „niedorzecznych, jałowych dyskusji”, bo jak udowodnić, że „białe jest białe?

 

Dodam zatem zupełnie od siebie, że gdyby nawet na próbie 1000 badanych, tylko u jednego stwierdzono poprawę, chciałabym się tym zajmować, choć z naukowego punktu widzenia nie miałoby to żadnego sensu.

 

Co działa w psychoterapii ? Oto jest pytanie….

 

W wynikach badań powtarzają się następujące czynniki leczące: [2]

  • pozytywne nastawienie,

  • relacja terapeutyczna,

  • efekt Hawthorne’a,

 

Efekt Hawthorne’a wiązał się z badaniami nad wydajnością pracy w zakładach przemysłowych (w Hawthorne Works Western Electric Company w Chicago na przełomie lat 20. i 30. ubiegłego wieku), gdzie stwierdzono, że już sama szczególna uwaga, którą obdarzono badanych, wpływa na wzrost wydajności ich pracy . Gdy wyobrazimy sobie, że pacjent przychodzi na sesję i przez prawie godzinę otrzymuje wyjątkowe zainteresowanie i uwagę ze strony wszechstronnie wykształconego specjalisty, psychoterapeuty (u którego na ścianie wiszą liczne dyplomy potwierdzające jego kompetencje i o którym mówi się, że jest wyjątkowo skuteczny), to sama ta sytuacja aktywuje w pacjencie niespecyficzne czynniki leczące. [3]

 

 

  • warunki terapii,
  • zbiór założeń,
  • koncepcja i rytuał terapeutyczny,
  • budzący aprobate terapeuta,
  • możliwość odreagowania,
  • uczenie się i praktykowanie nowych zachowań,
  • eksploracja „wewnętrznego świata” klienta,
  • sugestie i uczenie się od innych,

 

Podsumowując jednym zdaniem:

Psychoterapia leczy, skuteczność w 75 do 80% przypadków, udowodnione w trakcie badań naukowych.

 

 

 

 

 

 

[1] Evidence-Based Therapy Relationships pod redakcją Johna C. Norcrossa
[2] Wprowadzenie do psychoterapii Rafał Antkowiak www. psychiatria.med.pl
[3] Wprowadzenie do psychoterapii Rafał Antkowiak www. psychiatria.med.pl








 

3 komentarze

  • Elżbieta

    17.04.2015 at 11:48 Odpowiedz

    Wiem ze ustosunku je się dużym uproszczeniem ale to nonsens twierdzić, że psychoterapia nie pomaga i jest hohsztaplerstwem , to tak jakby powiedzieć , że szczera, otwarta rozmowa czy poprostu rozmowa z życzliwym człowiekiem jest bee i nie przynosi korzyści zwłaszcza w kryzysowych sytuacjach. Choć oczywiście za psychoterapeutow mogą podawać się hohsztaplerzy, ale to już inna kwestia. ☺

  • ania

    24.04.2015 at 13:31 Odpowiedz

    Moje osobiste doswiadczenia kaza mi dolozyc swoj komenarz. Psychoterapia pomaga. Nie wyciaga na prosta od razu ale bez tego czesto tego pierwszego kroku nie da sie zrobic. Najtrudniejsze jest jednak znalezienie odpowiedniego psychoterapeuty. Jesli jednak sie uda, terapia przynosi efekty, uwalnia mysli, pomaga odnalezc sie na nowo. Wierze w jej skutecznosc. Przekonalam sie. I pozdrawiam cudowna osobe I psychoterapeute z prawdziwego zdarzenia, Karine 🙂

Napisz komentarz