Psychoterapia Gestalt Victor Chu - skrót teorii i praktyki

Psychoterapia Gestalt Victor Chu

Psychoterapia Gestalt Victor Chu –  dziś polecam Twojej uwadze drogi czytelniku może Gestaltysto, tę miniaturową książeczka, która zapewne zmieści się w większej dłoni.

 

 

Sam autor nazywa to publikacją, wykładem, no w każdym razie w wykładzie tym autor powiązał w bardzo przystępny sposób teorię psychoterapii Gestalt z praktyką.

 

Victor Chu zwraca uwagę  (nam czytelnikom, ale przede wszystkim psychoterapeutom) na to, że „ Psychoterapia Gestalt pozbawiona teoretycznych podstaw staje się jedynie zbiorem wyrafinowanych technik i tricków, których nieprzemyślane stosowanie może być niebezpieczne. W oderwaniu zaś od praktyki psychoterapeutycznej teoria Gestalt byłaby jedynie piękną, niezobowiązującą konstrukcją myślową”. 

 

 

W tej małej niepozornej pozycji znalazłam i biorę sobie dwie ważkie wskazówki,  a brzmią one następująco;

 

1. Jeżeli jakaś osoba zamierza się zmienić musi przejść przez trzy stadia

  •  porzucić stare nastawienia i sposoby zachowań
  • wytrzymać pustkę, która pozostaje po odrzuceniu starych nawyków
  • znaleźć i wyćwiczyć nowe nastawienia i sposoby zachowań

 

 

(…) Perls w swojej ostatniej książce napisał, że „przeżycie własnej śmierci i ponowne narodziny nie są łatwe”. Ponieważ z własnej terapii znam trudność tego procesu, podziwiam każdego klienta, który decyduje się na przeżycie takiej przygody.”

Pewnie dla niektórych brzmi znajomo… 🙂 dla mnie bardzo 

 

Po przeczytaniu tych trzech punktów przychodzi mi na myśl pewna książka „Siła nawyku” właśnie  o zmianie , natomiast choć pozycja bardzo dobra, pomijany jest w niej punkt drugi, czyli poczucie pustki i tęsknoty za starym. Wytrzymać pustkę pomaga tam determinacja i motywacja. Choć w czasie pustki i tęsknoty (uświadomionej bądź nie) trudno o motywację i zapał do działania. I tego właśnie mi brakuje przy zmianach nawyków, odchudzaniu itp. zajęcie się drugim punktem, bo przecież on istnieje.

 

2. Od początku zwracam uwagę każdemu klientowi na to, że chwile frustracji, złości czy znudzenia podczas terapii są nieuniknione, a nawet konieczne.

Sama w terapii własnej unikałam jak ognia tych chwil koniecznych acz nieuniknionych ! I pewnie jako terapeutce, też zdarzy mi się unikać chwil frustracji, znudzenia czy złości, choć tak potrzebnych w procesie.

 

Oczywiście dwie ważkie wskazówki dla mnie, mogą być nieistotne dla Ciebie. Jeżeli znajdziesz w niej coś, co Ciebie porusza napisz o tym ! Tutaj ! Może jakaś technika czy ćwiczenie, które wzbogacą warsztat każdego psychoterapeuty nie tylko Gestalt.  Masz ochotę napisz do mnie ! Lub zamieść komentarz.

 

 

 

Napisz komentarz