Superman bez siły i motywacji. Człowiek wykończony, bez energii

Motywacji mam już po dziurki w nosie!

 

Taki komentarz przeczytałam pod jednym z wpisów motywacyjnych na Facebooku. Uśmiechnęłam się – na samą myśl – ponieważ sama podzielam to zdanie. Tak! To jest to! To jest temat na bloga.

Myśl pozytywnie!

Uśmiechnij się!

Zaplanuj!

Trzymaj się planu!

Wyznacz priorytety!

Skup się na celu!

Działaj!

 

I tak codziennie? – pytam.

Bez chwili wytchnienia?

A co jeśli jestem zmęczona? A co jeśli nie mam siły?

Jeśli chce mi się płakać?

Jak mi smutno :(, jak się gniewam, jak się złoszczę, jak odczuwam zniechęcenie???

Odpowiedź jest jedna: myśl pozytywnie i uśmiechnij się!

Czyli zachęcają mnie i Ciebie do tego, żebym wyparła swoje prawdziwe uczucia i emocje. Zachęcają mnie i Ciebie do tego, abym dołączyła do rzeszy klonów, cyborgów, którzy pracują bez zarzutu, z „przyklejonym” uśmiechem i wrzeszczą do każdego, że życie jest piękne, a szczęście nie ma końca!

Nie ma co narzekać, no bo na co?

Jedzenia u nas dostatek, PKB rośnie, autostrad coraz więcej. Słowami Muńka „Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi ?”

 

Wyparcie to psychologiczny mechanizm obronny, z którym często spotykamy się w gabinecie, wśród znajomych, rodziny, przyjaciół i wreszcie w całym naszym społeczeństwie, naszej globalnej wiosce.

Autorem pojęcia wyparcia jest (a jakżeby inaczej) Zygmunt Freud, jego podstawową koncepcję rozbudowała najmłodsza córka – Anna Freud. Chroni ono nas i nasze zdrowie psychiczne, przed „negatywnymi emocjami” płynącymi do nas z różnych źródeł. Chronimy siebie, w ten sposób przed stresem, lękiem, a czasem prawdą, która byłaby zbyt bolesna.

 

Mechanizm ten skądinąd niezbędny do życia, stosuje każdy z nas, bez względu na płeć, rasę, wiek czy przynależność narodową. Niezbędny jest wtedy, kiedy przeżywamy traumę – bezpośrednie zagrożenie życia (napad, pożar, wojna, powódź), gwałt, wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie, poniżanie przez ważne dla siebie osoby. Wtedy psychika stawia tamę, która tych przeżyć nie dopuści do świadomości, przynajmniej nie od razu. Groziłoby to chorobą, na przykład psychozą. A zatem nasze traumatyczne przeżycia przechodzą do nieświadomości, nie pamiętamy, zapominamy nie wracamy do tego. I przynosi nam to ulgę. Niestety ulga nie jest wieczna, ponieważ emocje, które towarzyszyły temu doświadczeniu „uwolniły się”, „wytworzyły” , i będą w nas nadal, nieuświadomione, ale jednak obecne.

Wyparcie nie „anuluje” przeżyćpozostają one nadal obecne w niezmienionej postaci.

 

Dr Don Colbert w swojej książce „Zabójcze emocje” opisuje taki przypadek: „Jedna z moich pacjentek wyznała mi, że wpada w gniew za każdym razem gdy czuje zapach mięty. Święta Bożego Narodzenia były dla niej trudnym okresem – oznaczały długie cukierki i zapach mięty. Skąd te niemiłe skojarzenia? Opowiadając mi o swoim życiu, kobieta ta ujawniła, że była regularnie molestowania seksualnie przez wuja. Podczas tych napaści, odwracała wzrok i patrzyła na słoik miętówek stojący na stole obok kanapy.”

 

O skłonności do tłumienia emocji świadczą nie tylko nieadekwatne reakcje na neutralne bodźce. Istnieją postawy charakterystyczne dla ludzi stosujących ten mechanizm obronny odpowiadające uczuciom, które wyparli (typologia dr Don Colbert):

  1. Perfekcjonizm – ludzie tłumiący emocje starają się robić wszystko „idealnie”, aby nie narazić się na odrzucenie i krytykę.
  2. Pragnienie kontroli – starają się także kontrolować każdy aspekt swojego życia i osób im bliskich, aby wyparte emocje nie miały szans się ujawnić.
  3. Zwątpienie w siebie i pomniejszanie swoich zasług – w okresie dzieciństwa często wychowywali się w środowisku, w którym czuli się niedoceniani lub odrzuceni. W rezultacie wytworzyła się u nich niska samoocena i poczucie niskiej wartości.
  4. Cynizm i krytycyzm – odwracają od siebie uwagę – kierują ją na innych, by uniknąć dalszego odrzucania, zranień lub emocjonalnego stresu.
  5. Promiskuityzm – niskie poczucie własnej wartości i stłumione emocje sprawiają, że starają się zadowolić wszystkich. Osoby takie mogą stać się rozwiązłe, pragnąc doświadczyć uczucia bezpieczeństwa, którego nie zaznali jako dzieci lub pragnąc zrekompensować sobie odrzucenie przez byłego małżonka. Ponadto tłumienie emocji niejednokrotnie wiąże się z objawami somatycznymi, takimi jak ból głowy, drżenie rąk, bóle pleców, bezsenność i tym podobne. Współczesna psychosomatyka wskazuje na rolę wypartych uczuć w powstawaniu chorób wieńcowych czy rozwoju choroby nowotworowej. [1]

 

Przytoczone przykłady wyparcia są mocne – dotyczą, molestowania seksualnego, poniżania, traumatycznych przeżyć w dzieciństwie. Zastanów się jednak, ile każdego dnia Ty wypierasz emocji i uczuć: gniew, złość, rozczarowanie, zawód miłosny, stres, żal, zmęczenie, zniechęcenie, itd.

Czy możesz, choć chwile z tymi emocjami po prostu być? Poczuć żal, smutek, czasem rozpacz lub tęsknotę?

Czy możesz pozwolić sobie na to, że jesteś nieogarnięta/-y albo po prostu nie wiesz co będzie dalej? Nie szukając rozwiązań, rad i odpowiedzi?

Spróbuj, aby te emocje nie pozostawały w Tobie poza kontrolą. Zobacz je, uświadom je sobie, poczuj, a później je uwolnij i wyrzuć!

Może to być w trakcie psychoterapii, a możesz też zacząć sam/-a szukać odpowiedzi na własne zachowania. Szukać emocji, jakie w danej chwili Ci towarzyszą.

Jeżeli chcesz budować i poznawać siebie, ważne jest, abyś czuł/-a kiedy jesteś zmęczona/-y, co Cię boli, czego masz unikać, co Ci służy, a co szkodzi. Kiedy jesteś smutna/-y, co i dlaczego doprowadza Cię do gniewu. Wtedy będziesz mógł/-a zadbać, o to, aby to minimalizować.

Za co trzymam kciuk!

 

Co autor miał na myśli, podsumowania, wnioski

 

Chodzi o prawdę. Choć wiem, że nie będzie ona popularna, ani że ten wpis nie spotka się z wieloma zwolennikami. Jednak tak jest, że w naszą egzystencję i życie wpisany jest smutek, czasem rozpacz i cierpienie. W naszą egzystencję wpisane jest również zmęczenie. A zatem, korzystne jest zatrzymywać się, odpoczywać i nie mieć siły. Czasem płakać.

Chodzi o to, żeby umieć mówić NIE, albo krzyczeć STOP zanim nasz organizm, układ nerwowy, układ odpornościowy, zaciągnie ręczny, tak brutalnie, że żadna ludzka siła go z ręcznego nie zwolni, aby dalej pojechał.

A zatem:

Odpoczywaj

Smuć się

i złość

kiedy jest na to czas i miejsce.

Po burzy wychodzi słońce, po maratonie błogi odpoczynek.

 

[1] http://www.wiecjestem.us.edu.pl/wyparte-emocje

 

 

Napisz komentarz